Praga: Bajeczny apartament z widokiem na Most Karola



Możecie mi wierzyć albo nie ale w całym moim prawie trzydziestoletnim życiu nie miałam jeszcze okazji aby pojechać do stolicy Czech. Miałam już dwa podejścia z czego przy pierwszym zarezerwowałam cały pobyt na majówkę ale musiałam wszystko odwołać z powodu prób w teatrze. Praga już od dłuższego czasu wisiała w powietrzu i to była tylko kwestia czasu! W końcu nadszedł idealny czas na ten wyjazd! Majówka! Razem z moim narzeczonym postanowiliśmy zaplanować ten długi weekend właśnie w Pradze. Startowaliśmy z Wrocławia flixbusem ponieważ słyszeliśmy, że parkingi w Pradze są bardzo drogie, zresztą nie mieliśmy planów aby ruszać się poza centrum Pragi wiec auto było dla nas zbędne. Wyjechaliśmy z Wrocławia o godz. 2:20 i byliśmy na miejscu o godz.6:50 czyli podróż zajęła nam ponad 4h. Wysiedliśmy na głównym dworcu autobusowym FLORENC i wyruszyliśmy w poszukiwaniu śniadania. Czesi z tego co zauważyłam budzą się do życia dosyć późno, dlatego jedyne miejsca na śniadanie które są otwarte o wczesnych porach to hotele. Dosłownie 5 minut od stacji Florenc znaleźliśmy Hotel Mercur w którym było dostępne śniadanie w formie bufetu. Idealna opcja dla głodomorów, którzy właśnie wysiedli z autobusu po podróży i sami nie wiedzą na co konkretnie mają ochotę ;-) Z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie, były opcje na słodko jak i słono.  W cenę śniadania wchodzą również napoje.  Koszt śniadania za osobę to 150czk.


Nasz apartament, który zarezerwowaliśmy wcześniej przez booking.com był dostępny dopiero od godziny 14.00 dlatego pojechaliśmy tramwajem do dzielnicy MALA STRANA zostawiliśmy w punkcie Informacji Turystycznej nasze bagaże podręczne i wyruszyliśmy na Hradczany.


HRADCZANY

Zwiedzanie wcześnie rano to chyba najlepsze rozwiązanie aby uniknąć tłumów w takich turystycznych miejscach. Z racji tego, że postanowiliśmy pojechać do Pragi w czasie majówki to oczywiście liczyliśmy się z tym, że może być bardzo tłoczno. Jednak o godzinie 8:00 na Hradczanach było jeszcze pusto! Na zamek można dostać się różnymi drogami, my wybraliśmy trasę dla zaawansowanych- Starymi Schodami Zamkowymi i wam również polecam tę opcję. Wspięliśmy się prosto na Plac Hradczański i udaliśmy się od razu do kas aby kupić bilet. Staliśmy w kolejce nie całe 5 minut i do wyboru mieliśmy dwie opcje biletu, tzn. było ich więcej oczywiście ale te dwie są główne.


  • TRASA A - Stary Pałac Królewski, Bazylika św. Jerzego, Złota Uliczka, Katedra św. Wita, Wystawa Z kart historii Zamku Praskiego, Wieża Prochowa, Pałac Rożembergów w cenie 350czk (normalny) i 175czk (ulgowy)

  • TRASA B - Stary Pałac Królewski, Bazylika św. Jerzego, Złota Uliczka, Katedra św. Wita w cenie 250czk (normalny) i 125czk (ulgowy).

Tutaj jest LINK do cennika.

My świadomie chcieliśmy ominąć wystawę oraz Wieżę prochową i Pałac Rożembergów i zdecydowaliśmy się na Trasę B. Dla nas to był idealny wybór ponieważ ominęliśmy nawet wejście do Katedry św. Wita ze względu na ogromną kolejkę, zresztą nie jesteśmy miłośnikami zwiedzania kościołów, rzeczywiście z zewnątrz ta Katedra prezentowała się zjawiskowo, więc pocieszyliśmy się walorami zewnętrznymi ;) Naszym głównym celem była słynna Złota Uliczka, która jest najmniejszą i najbardziej obleganą przez turystów uliczką w Pradze. Mieliśmy dużo szczęścia bo uliczka była PUSTA! Oczom nie wierzyłam ale to jest właśnie przywilej wczesnego wstawania;)



Złota Uliczka to szereg uroczych, maleńkich, kolorowych domków z XVI wieku.

Mieszkali w nich strzelcy zamkowi, później rzemieślnicy, handlarze a z czasem głównymi mieszkańcami Złotej Uliczki stała się biedota i cyganeria. Wśród rzemieślników byli także złotnicy i to własnie od nich nazwano uliczkę – Zlatnicka. Obecnie, w odnowionych domkach na Złotej Uliczce znajdują się sklepiki z pamiątkami, galerie, wystawy.


Uliczka jest naprawdę bajkowa i wygląda jak scenografia do jakiegoś filmu, można wchodzić do tych malutkich domków i oglądać różne wystawy. Zaraz po nas weszła grupa turystów z Azji więc szybko uciekliśmy stamtąd bo zaczęło się robić głośno i tłoczno. Dlatego polecam obrać sobie punkt Złotej uliczki jako priorytet w zwiedzaniu Hradczan.

Trafiliśmy na piękną pogodę w Pradze, więc spacer po Hradczanach był naprawdę bardzo miły, spędziliśmy tam około 2 godzin chociaż oczywiście można by było poświęcić na te wszystkie wystawy i punkty zwiedzania jeszcze pół dnia.

APARTAMENT Z WIDOKIEM NA MOST KAROLA

Gdy już wybiła godzina 14.00 w końcu mogliśmy zameldować się w naszym apartamencie, który znalazłam na bookingu. Szukaliśmy noclegu w centrum Pragi z dostępem do balkonu i finalnie zarezerwowaliśmy Residence Charles Bridge. W tym samym budynku są trzy apartamenty z widokiem na Most Karola. Nasz apartament mieścił się na samym dole, dostaliśmy wcześniej sms od właścicielki z kodem dostępu do drzwi. Apartament naprawdę zrobił na nas duże wrażenie, świetnie wyposażony, nowoczesne wnętrze, wszystko nowe i bardzo zadbane, duża kuchnia, chłodziarka na wina, przestrzenny salon z wygodną kanapą oraz TV z dostępem do Netflix'a. Łazienka z wanną oraz prysznicem. Naszym zaskoczeniem były dwie sypialnie, chyba nie do końca byliśmy tego świadomi ale apartament mierzył 105 m². Świetny na pobyt dla rodziny albo dla dwóch par. Największym plusem tego obiektu był balkon z widokiem na Most Karola!! Właściciele zadbali również o meble wypoczynkowe na balkonie co również wpływa na ocenę gości. Widoki były naprawdę zapierające dech w piersi! Cały czas zatoczką, która mieściła się pomiędzy naszym balkonem a restauracją, pływały małe łódeczki więc można było poczuć się troszkę jak w małej Wenecji. Dzięki słonecznej pogodzie skorzystaliśmy z uroków apartamentu i popołudnie spędziliśmy na balkonie odpoczywając, opalając się i popijając zimne piwko;) Niczego nam nie brakowało w tym apartamencie i szczerze z ręką na sercu mogę wam polecić to miejsce z pewnością ze na bank nie zawiedziecie się.





Spacer śladami Davida Ćernego

Będąc w Pradze nie ma możliwości żebyście ominęli rzeźby Davida Ćernego, nawet jeśli nie staralibyście się specjalnie ich szukać to gwarantuje, że pewnie i tak przypadkiem byście na nie "wpadli". David Ćerny to czeski artysta, który swoimi kontrowersyjnymi pracami prowokuje, bulwersuje, szokuje i bawi. Wszystkie jego rzeźby są na tyle ciekawe, że nie da się przejść obok nich obojętnie. Największe wrażenie zrobiła na nas Ruchoma głowa Franza Kafki przy centrum handlowym Quadrio. Głowa mierzy 10,6 metra, składa się z 42 paneli wykonanych ze stali nierdzewnej o łącznej wadze 39 ton. Choreografia trwa 40 minut głowa wykonuje w tym czasie 15 różnego typu ruchów. Robi to ogromne wrażenie i można wpatrywać się w te przeplatanki godzinami!


Inne rzeźby Davida Cernego, które znaleźliśmy podczas spaceru po Pradze to:

  1. Fontanna przedstawiającą dwóch mężczyzn sikających do basenu w kształcie Czech, która stoi obok muzeum Franza Kafki.

  2. Koń Cernego, który znajduje się w pobliskim pasażu Lucerna to parodia najbardziej znanej rzeźby wykonanej przez czeskiego rzeźbiarza Josefa Vaclava Myslbeka, jest martwy, wisi do góry nogami i tylko święty jest w tej samej pozie co na pierwowzorze, tu siedząc na brzuchu konia - uwaga można łatwo ominąć tę rzeźbę bo jest schowana w pasażu więc trzeba wejść do budynku.

  3. Wisielec, Ta wisząca figura wygląda tak, jakby właśnie chciała popełnić samobójstwo – Freud jedną ręką trzyma się drążka, a drugą włożył niedbale w kieszeni. Gdzie znaleźć Wisielca? Może nie być tak prosto jak nie będziecie się rozglądać wysoko do góry. Szukajcie na skrzyżowaniu ulic Husova i Skořepka (w pobliżu Starego Miasta)

  4. Wieża telewizyjna Žižkov,  po której w górę raczkują dzieci. 216 metrowa wieża w nocy jest podświetlona kolorami czeskiej flagi.

  5. Niemowlęta, z twarzami przypominającymi automaty wrzutowe na monety raczkują przed wejściem do Muzeum Kampa i są częścią projektu „Dzieci” – wyglądają tak samo jak te, które pełzną po wieży telewizyjnej, ale tu można obejrzeć je z bliska.

  6. Embrion, umocowany na balustradzie, obok teatru Divadli znajduje się “Embrion“, stworzony w roku 1996. Embrion o wysokości 120 cm przytwierdzony jest do rynny jednej z kamienic. W nocy jest podświetlany lampą LED. Ta instalacja jest dla spostrzegawczych dlatego warto wcześniej zaznaczyć sobie ten punkt na mapce. Tych rzeźb jest oczywiście na terenie Pragi o wiele więcej! Szukanie ich sprawia dużo frajdy i jest też fajnym pomysłem na zwiedzanie stolicy Czech ;)

GDZIE DOBRZE ZJEŚĆ?
ŚNIADANIE

Wybierając apartament liczyliśmy się z tym, że będziemy musieli znaleźć rano jakieś miejsce na śniadanie, hotel o tyle jest wygodniejszy bo w ofercie mają wliczone śniadanie, ale to nigdy nie jest dla nas problem na wakacjach.

  • BAKE SHOP (U Lužického semináře 99/22, Malá Strana) Dosłownie obok naszego apartamentu znaleźliśmy BAKE SHOP gdzie można zaopatrzeć się w świeże pieczywo, kanapkę na ciepło, drożdżówki i rogaliki na słodko, muesli, sałatki oraz wypić pyszną kawę. Miejsce malutkie, przytulne z trzema stoliczkami w środku ale my wybraliśmy opcję śniadanie na naszym balkonie!! Grzechem byłoby nie skorzystać z jego uroków!!

  • SECRET GARDEN (Míšeňská 67/10, Malá Strana) Dwie minuty od naszego apartamentu znajdowało się takie piękne i kameralne miejsce. Jak sama nazwa wskazuje restauracja jest w ogrodzie:) Uwielbiam takie klimatyczne miejsca, na patio znajdują się stoliczki, ławeczki, jest dużo zieleni i kwiatów. Serwują typowe zestawy śniadaniowe: jajecznica, frankfurterki, tosty z avocado itp. Jeśli jesteście w tamtych okolicach to warto nawet wpaść tam tylko na kawę! Urocze miejsce!



LUNCH/KOLACJA

Jadąc do Pragi na trzy dni, zrobiłam wcześniej wnikliwy rekonesans gdzie warto zjeść i skorzystałam również z rekomendacji moich znajomych!

  • NASE MASO (Dlouhá 727/39, Staré Město) Chyba nie da się przyjechać do Pragi i nie zawitać do tej masarni. Dosłownie wszyscy polecali nam to miejsce dlatego też postanowiliśmy je sprawdzić! Naše maso to nic innego jak sklep mięsny z dosłownie trzema stolikami. Wszystko co oferują w swojej karcie menu jest ze świeżego mięsa, można więc wypróbować ich dań na miejscu lub też wziąć na wynos. Lokalsi przychodzą tutaj również tylko po mięso. Trzeba się liczyć z tym, że są tu duże kolejki. Nam się akurat udało wstrzelić w wolny stolik i czekaliśmy tylko na swój numerek. Zamówiliśmy kanapkę pastrami oraz tatara. Ponoć mają tutaj najlepsze burgery! Może uda się spróbować przy następnej wizycie;) Wszystko było rzeczywiście pyszne i warte swojej ceny.

       

  • KRCMA (4, Kostečná 925, Josefov,) Spacerując po żydowskiej dzielnicy Jesefóv warto wstąpić do Karczmy, która serwuje typową czeską kuchnie. W końcu przyjeżdżając do Pragi trzeba popróbować lokalnych smaków! To miejsce jest dosyć bardzo oblegane przez turystów, ponieważ jest w centrum Pragi oraz ceny są bardzo atrakcyjne! Zapłaciliśmy tutaj najmniejszy rachunek podczas naszego całego pobytu, jedzenie było bardzo dobre, piwko również smaczne, szybka i miła obsługa. Jeśli szukacie typowej czeskiej karczmy to jest to idealny lokal!


  • HAVELSKA KORUNA (Havelská 501/21,Staré Město) To miejsce przypomina nasz polskie bary mleczne, na wejściu dostaje się kartkę na której kucharki zapisują dania które wybraliśmy. Płaci się dopiero przy wyjściu w kasie. My skusiliśmy się na smażony ser, knedliczki polane sosem koperkowym, ogórek kiszony i do tego oczywiście lane piwko! Uważam jednak, że porcja czterech knedlików to za dużo bo jednak nie jestem fanką tego przysmaku a sosu mogłoby być również troszkę mniej, chociaż był bardzo dobry. Za wszystko zapłaciliśmy ok 400czk. Widać, że przychodzą tutaj miejscowi na obiad z rodziną, jedzenie jest domowe, w miarę tanie i smaczne;)


  • LUKA LU (Újezd 402/33, Malá Strana) Jeśli już przejadła wam się czeska kuchnia i chcielibyście spróbować czegoś innego lub szukacie po prostu klimatycznej restauracji na kolacje to bardzo polecam wam LUKA LU. To miejsce z bałkańskim akcentem, urzekły mnie kolorowe wnętrza które są po prostu oryginalne i bajkowe! Wszystko urządzone z pomysłem i smakiem! Kelner który nas obsługiwał był pozytywnym wariatem, śpiewał sobie pod nosem, uśmiechał się nieustająco i emanował dobrą energią! Świetna atmosfera, bardzo dobre jedzenie- trafiliśmy tam na maksymalnym głodzie więc pewnie wszystko by nam smakowało ale naprawdę nie zawiedliśmy się! Lubimy wynajdować takie perełki!! ;)


COŚ NA DESER

TRDLO (Mostecká 55/3, Malá Strana) Oj tak to zostawiliśmy sobie na ostatni dzień! W calutkiej Pradze możecie poczuć unoszący się zapach kołaczy, które pachną obłędnie! Ten słynny deser o nazwie TRDLO to słodkie ciasto, które pochodzi ze Słowacji. Cały patent polega na tym że prażanie grillują to ciasto i posypują cukrem z orzechami i cynamonem. Są różne wersje z dodatkami w środku, bita śmietana, lody, owoce, polewa - jednym słowem mega bomba kaloryczna ale warto dla niej zgrzeszyć!! Trdlo dostaniecie oczywiście na każdym kroku - my polecamy najlepszą miejscówkę TRDLO w dzielnicy Mała Strana.


CO ZWIEDZILIŚMY W 3 DNI

W Pradze jest naprawdę co zwiedzać! Można przyjechać tu zarówno na weekend jak i na tydzień a i tak codziennie jest sporo atrakcji dla turystów. My w trzy dni zrobiliśmy łącznie ok 50 km na nogach, wiedziałam, że będziemy dużo zwiedzać ale nie sądziłam, że będziemy cały czas na nogach! Co jeszcze udało nam się zobaczyć podczas tego pobytu?


  • MOST KAROLA- Wiadomo! Obowiązkowy punkt w Pradze! Czy przereklamowany? Dla mnie nie! Most jest zabytkowy, pięknie zdobiony różnymi rzeźbami (które akurat przechodziły renowacje). To jest główna atrakcja Pragi i wcale mnie to nie dziwi, z mostu rozpościera się przepiękny widok na miasto i na rzekę Wełtawę, koniecznie trzeba przyjść tutaj na zachód słońca albo jeszcze lepiej wstać na wschód! Ta opcja jest genialna bo o wczesnych porach w ogóle nie ma ludzi! Nasz apartament mieścił się 2 minuty od mostu dlatego udało nam się wstać na wschód - bez tłumów ludzi, byliśmy praktycznie sami co zaowocowało prywatną sesją zdjęciową na Moście Karola :) Dodatkowo polecam wybrać się na zachód słońca na Staromiejską Wieżę Mostową. Znakomite widoki, panorama na całe miasto, warto wejść i zobaczyć Most Karola z góry. Bilet wstępu na wieżę kosztuje 100 koron za osobę dorosłą.


  • ŚCIANA JOHN'A LENNONA - Słynna ściana od lat 80 została zapełniona grafitti inspirowanymi Johnem Lennonem i fragmentami tekstów piosenek Beatlesów. Jest symbolem ideałów młodości takich jak miłość i pokój. Sama idea jest wspaniała, ale chyba mieliśmy za duże oczekiwania co do tej ściany. Mieliśmy nadzieję, że będą tutaj małe dzieła sztuki związane z Lennonem, a zastaliśmy same bohomazy, które nie są ze sobą spójne. Trafiliśmy tam wcześnie rano, były pustki, na miejscu spotkaliśmy dwóch graficiarzy, którzy właśnie kończyli swoją prace, lecz chyba panowie byli amatorami i jeśli każdy może sobie przyjść i coś namalować na tej ścianie to w sumie nie dziwi mnie jej stan. Można tutaj przyjść z ciekawości ale nie nastawiajcie się na efekt wow. Dla nas to miejsce okazało się lekkim rozczarowaniem.


  • TAŃCZĄCY DOM- W przewodnikach wszędzie znajdziecie ten budynek, który symbolem praskiej architektury. Ciekawostką jest to, że ta Tańczący Dom jest również nazywany imionami Ginger I Fred na cześć słynnej pary tancerzy Fred'a Astair'a i Ginger Rogers. Jak się dokładnie przyjrzycie to możecie ujrzeć sylwetki tańczącej pary, dokładniej kobiety obejmowanej przez mężczyznę. Nie jest to obowiązkowy punkt zwiedzania, ale spacerując wzdłuż Wełtawy z pewnością sami traficie na ten budynek;)


  • WIEŻA TELEWIZYJNA ŽIŽKOV - Szukając najlepszych punktów widokowych trafiliśmy na tę wieżę do której musieliśmy dojechać metrem ponieważ mieści się ona poza centrum miasta. Pierwsze co zwróciło naszą uwagę to ogromne rzeźby niemowląt wspinające się po zewnętrznej powłoce wieży, oczywiście to wszystko sprawka wcześniej wspomnianego już autora Davida Cernego. Jak widać, wszędzie przemycał swoje prace, a niemowlaki to już jego znak rozpozawczy. Wstęp na najwyższy punkt widokowy nie jest tani - za dwie osoby dorosłe zapłaciliśmy 500 czk. Wieża oferuje również restaurację, kawiarnię, bar i luksusowy sześciogwiazdkowy apartament OneRoom Hotel


  • WZGÓRZE PETRIN- Kolejne miejscówką z najlepszym jak dla mnie punktem widokowym na całą Pragę. Na wzgórze można dojechać kolejną linową albo dojść na piechotę. Na początku staliśmy w strasznie długiej kolejce po bilety na wyciąg ale po 5 minutach zrezygnowaliśmy i postanowiliśmy dotrzeć tam o własnych nogach. Pogoda była piękna, więc tym bardziej pognaliśmy na samą górę i dotarliśmy na szcczyt w niecałe 30 minut. Zdecydowanie polecam tę formę dostania się na wzgórze, po drodze jest piękny lasek, restauracja i przy okazji można spalić zbędne kilogramy po czeskim jedzeniu ;) Bilet wstępu na Wieżę Petrin kosztował nas 200 czk za osobę. I tutaj są również dwie opcję wejścia na górę - można wjechać windą, wtedy bilet jest nieco droższy, lub można wejść schodami i tę opcję wybraliśmy my ;) Muszę szczerzę przyznać, że to była najpiękniejsza i najlepsza panorama na całą Pragę jaką widziałam. Widać z góry Hradczany, stare miasto i wszystko jest dosyć blisko. Na wieżyczce jest dosyć mało miejsca oczywiście tłumy ludzi, ale niech was to nie zrazi bo warto zaliczyć ten punkt widokowy!!


  • ZEGAR ASTRONOMICZNY ORLOJ- Achhh.. byłbym zapomniała o słynnym zegarze astronomicznym! Znajdziecie go na południowej ścianie Ratusza Staromiejskiego. Trzeba przyznać, że z zewnątrz zegar robi wrażenie. Jest pięknie zaprojektowany, składa się z trzech części astronomicznej - pokazującej położenie ciał niebieskich, kalendarzowej - z medalionami reprezentującymi miesiące i animacyjnej - no właśnie i tutaj chciałabym was ostrzec abyście nie nastawiali się na jakieś wielkie show ponieważ co godzinę pod zegarem zbiera się tłum ludzi aby zobaczyć pokaz, coś na podobieństwo naszego pokazu koziołków w Poznaniu. Nasze oczekiwania co do tej animacji były chyba za wysokie bo myśleliśmy, że te wszystkie pierścienie zaczną tworzyć jakąś choreografię - tak zresztą gdzieś przeczytaliśmy. Choreografia to za duże słowo, po wybiciu pełnej godziny nagle otwiera się okno i ukazują się figury przedstawiające apostołów Chrystusa. Na czele procesji idzie Piotr z dużym kluczem w ręce. Po kolei w oknach pojawia się dwójkami różne figury - nic spektakularnego, ale jest to główna atrakcja na staromiejskim rynku i zawsze budzi ona dużą ciekawość wśród turystów. My się uśmialiśmy bo czekaliśmy z 10 minut trzymając telefon w ręku aby nagrać cały pokaz :)


Mam dla was jeszcze trzy fajne miejscówki, które koniecznie musicie odwiedzić będąc w Pradze!

TOP 3

1.ABSYNT TIME! - Jeśli jesteście zmęczeni po całodziennym spacerowaniu a czeskie piwko was po prostu zamula to polecam wybrać się na szklaneczkę absyntu do lokalu Absintherie Jilska. Ta potężna mikstura 70% alkoholu o smaku piołunu i ziół postawi was na nogi w sekundę!;) Absynt ze względu na swój zielony kolor jest nazywany również jako likier "Zielona wróżka". W tym barze drink serwowany jest poprzez podpalenie małej ilośi cukru cukru nasączonego absyntem na łyżeczce, który miesza się w szklance absyntu z domieszką wody. Cała ceremonia przyrządzania "zielonej wróżki" robi duże wrażenie, coś się pali potem wybucha ogień a następnie podają to do picia ;) Wnętrze tego baru jest jak małe muzeum absynterii, barmani znają się na rzeczy potrafią doradzić i pomóc w wyborze! Jeśli Absynt - to tylko tutaj!!

2.MANIFESTO MARKET- Jeśli byliście kiedykolwiek na nocnym markecie w Warszawie albo na słynnym Camden Town to zapewne spodoba wam się klimat praskiego marketu MANIFESTO, który mieści się tuż obok stacji Florenc z której odjeżdżają busy, więc może to być świetna poczekalnia dla was - tak też zrobiliśmy i my! Mega fajna hipsterska miejscówka na spotkania towarzyskie, jest mnóstwo food tracków, kuchnie ze wszystkich stron świata. Architekci również zaprojektowali namioty kule w których można schronić się na wypadek deszczu. Można przyjść tutaj zarówno za dnia na jakiś lunch jak i wieczorem na drinka. Ponad to są organizowane różne wydarzenia kulturalne, koncerty, warsztaty, imprezy z dj-ami, projekcje filmów i wiele wiele innych. Jest to gastronomiczny raj w centrum Pragi!

3. VOJANOWY SADY- To miejsce to uroczy park w centrum miasta w którym możecie po prostu poleżeć na trawie po intensywnym spacerze po Pradze. Ten park mieści się dokładnie zaraz obok naszego apartamentu w którym nocowaliśmy dlatego po wymeldowaniu się z niego poszliśmy złapać jeszcze słoneczko i rozkoszowaliśmy się ciszą, spokojem i zimnym piwkiem;) Po parku chodzą pawie, jest fontanna oraz są również toalety. Idealne miejsce na chwilę relaksu.


Mam nadzieję, że zainspirowałam was nawet do krótkiego wypadu do pięknej zabytkowej Pragi! Zachęcam was również do przeglądnięcia mojej wyróżnionej relacji na instagramie, którą znajdziecie na moim profilu pod nazwą @pinalaba. AHOJ!;)





© 2023 by Actor & Model. Proudly created with Wix.com